KŁODAWA - Koncertowy rekord
Rekord Guinnessa pobity! Dzisiaj w podziemiach Kopalni Soli „Kłodawa”, kaliscy filharmonicy zagrali koncert w komorze położonej 600 metrów pod ziemią. Tak głęboko jeszcze nie grał nikt.
Już na kilka godzin przed koncertem, który uświetnił wojewódzkie obchody Dnia Ochrony Zabytków, muzycy zwozili na dół swoje instrumenty. Nawet ponad dwumetrowy klawesyn bez problemu zmieścił się w klatce windy, którą na co dzień transportuje się wagoniki z solą. Podróż 600 metrów w głąb ziemi trwała tylko półtorej minuty. – Czułam dreszczyk emocji – mówiła Irena Piechota z kaliskiej orkiestry. Jednak prawdziwy zachwyt wzbudził w muzykach dopiero widok podziemnej komory – długiej na 180 i wysokiej na 15 metrów.
– Rewelacja! Nie jest tak „wygładzona” jak w Wieliczce, ale sprawia niesamowite wrażenie. Wygląda tak, jakby górnicy dopiero co z niej wyszli – dzieliła się wrażeniami skrzypaczka.
Gwiazdą koncertu był światowej sławy rosyjski skrzypek Dmitry Vasiliev. – Nieważny jest sam rekord, lecz to, by dobrze zagrać – powiedział wirtuoz, ale po cichu przyznał, że właśnie ta niezwykła sceneria i perspektywa wydarcia rekordu Katie Malua, która koncertowała na platformie wiertniczej 300 metrów pod powierzchnią wody, skusiła go do przyjazdu do Kłodawy. Adam Klocek, dyrygent orkiestry był bardzo zadowolony z akustyki sali i ciepłej reakcji publiczności. Koncertu wysłuchało przeszło 200 osób.
Więcej w jutrzejszym wydaniu Głosu Wielkopolskiego lub www.prasa24.pl





POZNAŃ - Książka agenta SB trafi na przemiał?